czwartek, 13 października 2011

Nowości III

Nic nie było wczoraj, bo pokrzyżowały mi się plany:/ ale dziś to nadrobię i walnę dwie notki :) Widzę zresztą, że liczba moich stałych słuchaczy/czytaczy się nie zmieniła, i utrzymuje się na stałym zerowym poziomie :P więc nikomu nie będzie przeszkadzać poślizg


NEW THING III


Alice Gold. Angielska piosenkarka i tekściarka, której gatunek muzyczny jest bardzo trudno określić ponieważ dużo dryfuje. Piosenka, którą chce pokazać - Runway Love - pochodzi z tegorocznego albumu o tym samym tytule. Na pewno dużo w tym electro, może jakiegoś popu, ale ja kompletnie się nie znam na tych wszystkich podgatunkach, których moim zdaniem jest za dużo. 






Sneaky Sound System. Znowu Australia. SSS jest tam dość znane, z tego co widzę po wiki, bo mają pełno nagród, szkoda, że się to nie przekłada na świat. Piosenka Big kojarzy mi się z Donkeyboyem i ich Ambitions, ponownie jest to electro, ponownie jest to pop, więc uznajmy że jest to electropop xD






Bishi. To jest naprawdę ciekawe zjawisko, grające na UWAGA! sitarze :D myślę więc, że śmiało można ją podciągnąć pod muzykę etniczną/folkową oraz oczywiście pod pop :D Oglądał ktoś pierwszą edycję Must Be The Music?  Ja oglądałam dopóki nie odpadła Oliwka Liwki, do której najłatwiej mi ją porównać. 




To tyle. Po południu (jak znów mi coś nie wyskoczy) będą faceci, z którymi mam drobny problem, no ale skoro obiecałam...

wtorek, 11 października 2011

Nowości II

Kolejna porcja nowości. Dziś znów trzy pozycje, jutro trzy kolejne i w czwartek nowa kategoria :D Dziś będzie kobieco (szczerze mówiąc bardzo często będzie kobieco).




NEW THING II


The Jezabels. Pamiętacie wczorajszą Louise Burns? No więc jak ją za pierwszym razem obczajałam na YT, to z boku są sugerowane i tam o to był ten zespół. Czteroosobowe cudo z Australii. Pewnie by mnie nie zainteresowali w ogole, gdyby nie cudowny wokal Hayley Mary, który sprawia, że dosłownie się rozpływam. Moja ulubiona piosenka Endless Summer od razu powoduje moją umysłową ucieczkę w miejsce gdzie co roku spędzam wakacje i do tych lat w przeszłości, kiedy miałam ją komu zadedykować (nawet jeśli tylko w głowie ;)). Dość gadania, sami patrzcie, słuchajcie rozpuszczajcie się:




p.s. czy tylko mi się wydaje czy koleś z teledysku ma jedną wielką brew?


Meg Myers and Doctor Rosen Rosen. To chyba coś dla hipsterów, bo na last fm ma tylko 166 słuchaczy :P I jeszcze mniej informacji na temat... czegokolwiek, właściwie nie ma tam żadnych info xD Jedyne co mogę powiedzieć żeby kogoś nakierować to z czym mi się to kojarzy hmm nie, nic nie powiem. Tak wybuchowa mieszanka, że jak zaczęła bym wymieniać, to bym skończyła w psychiatryku:/ Trzeba to po prostu oblukać i sprawdzić czy się podoba. Ze swojej strony polecam poczekać do refrenu:)




Grace Jones. Długo się zastanawiałam czy powinna być tu, czy może w kategorii zapomniane. Ale doszłam do wniosku, że ja wcale o niej nie zapomniałam, jak i zapewne większość ludzi na świecie. Po prostu był taki czas, że wiedziałam o jej istnieniu, gdzieś na obrzeżach mojej świadomości istniała taka postać, ale nigdy jej nie sprawdziłam. W końcu pewien portal mi ją podsunął i chyba się jednak przekonałam. Na pewno warto ją znać mimo, że czasem wygląda jak ta czarna chuda babeczka, z któregoś Bonda.




Jutro pewnie o tej samej porze, pojawi się kolejny wpis, obfitujący w trzy urocze panie ;)

poniedziałek, 10 października 2011

Nowości

Okej,
po pierwszym poście, który wyszedł trochę drętwo (coś w stylu 'kawał dobrej kamery'),


i niezamierzonej przerwie (wyjazd) w końcu zamieszczam posta, który będzie związany z tematem.
Dzięki tej przerwie miałam trochę czasu do namysłu, poukładania sobie wszystkiego w głowie i zaplanowania jako tako programu tego bloga. Doszłam do wniosku, że prezentowane kawałki najlepiej będzie wstawić w jakieś kategorie, żeby bałagan się nie zrobił. Jeszcze nie rozwiązałam problemu czy jedna kategoria na wpis, czy na tydzień, ale myślę, że to wyjdzie w praniu. Dziś, żeby nie być gołosłowną, przedstawię nowości.



NEW THING


Woodkid. Nigdy wcześniej go nie słyszałam, wpadłam na niego przez przypadek, gdy chciałam zobaczyć na YT zwiastun Assassin's Creeda. Nie wydał płyty, tylko EP'kę, na której znajdują się 
4 jego piosenki - Iron, Brooklyn, Baltimore's Fireflies, Wasteland, plus dwa remiksy Iron. Teledysk do Iron zajebiście mi się podoba, właściwie oba, ten od AC też jest całkiem całkiem. Reszta płyty (nie licząc remiksów) jest bardzo spokojna, wręcz wymarzona do słuchania o tej porze roku. 


Maluca. Szczerze? To nic o niej nie wiem:( Chyba wydała EP'kę (??) na której znajduje się jedna piosenka w 6 wersjach - orginał, acapella i 4 remiksy. Sama najczęściej słucham oryginału i remiksu zrobionego przez Sticky K (to się odmienia?) mam w głowie cały czas notatkę, żeby go w końcu sprawdzić, ale boję się, że znowu wsiąknę na pół dnia w poszukiwaniu różnych muzycznych kawałków:/


Louise Burns. Była basistka zespołu Lillix. Tagi na Last Fm brzmią dość tajemniczo: gothic pop, power pop, awesome. Nie mam jej płyty bo w czasie kiedy ją znalazłam, nie była nigdzie dostępna, teraz minęły z 2 tygodnie, to może gdzieś jest do pobrania, na razie nie sprawdzałam, bo wciąż nie mogę nacieszyć się tą jedną piosenką:




Mam jeszcze, kilka propozycji, ale jak wyczerpię je wszystkie w 'pierwszym' wpisie, to szybciej mi się wyczerpią pomysły niż je generuję. Jutro albo po jutrze, kolejne nowości. Jakie jeszcze nie wiem, a raczej nie wiem które.

wtorek, 4 października 2011

Słowo wstępne

Hej,
będąc w wieku prawie, że dojrzałym (24), i w wieku, który pozwala mi na, (zadowalające mnie na dziś) wszystko (XXI), osiągnęłam status osoby, która słucha wszystkiego (prócz radia) i parę razy doszłam do posiadania kilkudziesięciogigowej biblioteki muzycznej (którą traciłam najczęściej z całym dyskiem na wiosnę - ze względu na wadliwy dysk, trzykrotnie rok po roku). Przemierzając bez graniczny internet natrafiałam na muzykę mało znaną, zapomnianą, lub jeszcze nie wypromowaną jako absolutny hit.  Ucha nadstawiam, słucham jak gra. Muzyka we mnie – w muzyce ja słowa Jopkowej całkowicie oddają to co we mnie siedzi, stąd też pomysł na bloga. Będę tu przedstawiać kolejno artystów, lub pojedyncze kawałki, które warte są puszczania w radiu (trójce, tokfm, zetce, rmf fm, planecie, a nawet w radiu 5). Mam nadzieje, że jak ktoś zacznie czytać moje hmm... notatki, to przy okazji ujawnią się osoby, które podobnie jak ja chłoną wszelkiego rodzaju twory muzyczne nie patrząc na gatunki ani nurty w muzyce.
To co tu będę wrzucać w moim przekonaniu jest najczęściej genialnym kawałkiem, na punkcie którego przez długi czas mam obsesję. Czy będzie Doda? Nie, chyba że nagra naprawdę genialny kawałek. Czy będzie hip-hop? Będzie, ale chyba tylko raz, ze względu na to, że wole się nie chwalić tym jakie kawałki hiphopowe do tej pory mi się podobały, bo jestem świadoma tego, że były to cienkie kawałki. Techno? Na pewno szeroko pojęta muzyka elektroniczna i komputerowa. Rock? Ostatnio głównie zahaczam o lata 90, ale jak ktoś liczy na Pearl Jam albo Nirvanę, to od razu radze sobie odpuścić, bo to znają nawet ci, którzy tego nie słuchają. Będą soundtracki, covery (mam nadzieję, że uda mi się odpuścić Glee), kawałki polskie, angielskie, francuskie, rosyjskie, reggae z Indii, muzyka lat 40 jak i całkiem współczesna, kobiety, mężczyźni, zespoły, soliści. Wszystko to czego nie usłyszycie w radiu, a być może wam się spodoba jeśli jesteście tak zwani ‘open minded’.